Nie tylko Polskie zwycięstwo czyli jeszcze raz o Monte Cassino – cz. 2 reportażu          

Uroczystości państwowe na Monte Cassino, 18.05.2025

Major Władysław Dąbrowski czytający odezwę do zebranych. Panie i panowie – czapki z głów – major w tym roku będzie obchodził 101 urodziny!

Wieniec składa Minister Lech Parell, wiceminister Michał Syska oraz weterani (od lewej na wózkach) : Stanisław Guścin, Władysław Dąbrowski i Józef Skrzynecki

Reprezentujący IPA Polska na wyjeździe Darek Kantorowicz obok majora Władysława Dąbrowskiego składającego podpis na fladze otrzymanej w trakcie uroczystości od szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych ministra Lecha Parella.

Dzień 18.05.2025 to data szczególna – odświętne stroje, odświętne głosowanie w Wyborach Prezydenckich  w komisji 498 w Cassino, a potem podniosłe i odświętne świętowanie ofiary krwi i zwycięstwa żołnierzy 2 Korpusu Polskiego. Niezbyt długie uroczystości Państwowe w sprzyjających klimatycznie warunkach (góra 26 stopni ciepła) pozwoliły bez problemu wytrwać weteranom i uczestnikom. Zeszłe lata nie rozpieszczały – od upałów powyżej 30 stopni po ulewny deszcz który zakończył przedwcześnie uroczystość.

Na płycie cmentarza zgromadzili się weterani, urzędnicy państwowi, generalicja, wojsko i cywile oraz szereg pocztów sztandarowych – w tym poczet zespołu bojowego B Jednostki Wojskowej Komandosów, który dziedziczy tradycję po Kompanii Commando.

Po mszy polowej odprawionej przez ordynariusza polowego Wojska Polskiego księdza biskupa Wiesława Lechowicza oraz prawosławnego arcybiskupa polowego Jerzego Pańkowskiego rozpoczęła się część oficjalna uroczystości. Głos zabrali min : minister Lech Parell, przedstawiciel MON podsekretarz stanu Stanisław Wziątek oraz pełniący rolę kierownika ambasady w Rzymie Ryszard Schnepf. Do mikrofonu zaproszony został major Władysław Dąbrowski, który odczytał odezwę do zebranych. Weteran w tym roku skończy 101 lat.

W trakcie uroczystości minister Lech Parell wręczył wybranym organizacjom flagi państwowe w dowód uznania i wniesiony wkład w obchody na Monte Cassino na przestrzeni ostatnich lat. Flagi otrzymali : ZHP, ZHR, ZHP poza granicami państwa, Grupa Ratownictwa Specjalistycznego “Strażacy wspólnie przeciw Białaczce” która co roku zabezpiecza medycznie uroczystości na Monte Cassino – w imieniu grupy nagrodę odebrał Paweł “Kuzo” Gębalski, oraz projekt “Z Ziemi Polskiej do Włoskiej” w imieniu którego flagę odebrał Włodzimierz Kuba Staszak.

Przedstawiciele organizacji wyróżnionych flagami państwowymi wraz z ministrem Lechem Parellem.

Major Władysław Dąbrowski przy namiocie zabezpieczenia Grupy Ratownictwa Specjalistycznego – naszych aniołów stróżów na uroczystościach.

Po uroczystości wspólnym zdjęciom z weteranami nie było końca. Było podpisywanie plakatów, zdjęć i wręczonych flag. To był ten moment w którym wszyscy znajomi sobie mieli odrobinę czasu na rozmowę i wymianę uprzejmości. Niestety jest tak, że z częścią osób możemy się spotkać tylko raz do roku, właśnie na płycie cmentarza Monte Cassino. Dzięki pracownikom Urzędu do Spraw Kombatantów oraz opiekunom w końcu udało się “wyrwać” weteranów z rąk wdzięcznego i zafascynowanemu tłumu patriotów zgromadzonych na uroczystości, a gdy weterani opuścili płytę cmentarza wszystko ucichło i bardzo długi dzień dobiegł końca.

My wróciliśmy do naszego miejsca noclegowego – pięknego ośrodka wypoczynkowego nad morzem Tyrreńskim który w tym roku stał się naszą bazą wypadową na 5 dni by następnego dnia wyruszyć na spotkanie z górą Monte Cairo – miejscem o którym pisano “Oko cyklopa”. Z tego miejsca Niemcy obserwowali cały teren działań wojennych. Teren niezwykle trudny do zdobycia, a góra trudna do wejścia nawet w dzisiejszych czasach pokoju, gdy turysta zmaga się tylko sam ze sobą i niezliczoną ilością kamieni na podejściu rozpoczynającym się w miejscowości Terelle . To cenna lekcja historii, namacalny dowód na poziom trudności i niemożliwe dla zwykłego człowieka czyny jakich dokonali polscy żołnierze z 15 Pułku Ułanów Poznańskich, którzy zdobyli Monte Cairo w maju 1944 roku.

Zakończenie wyjazdu to tradycyjna wizyta w drodze powrotnej na cmentarzu w Loreto i w Sanktuarium Santa Casa di Loreto. Sanktuarium zawiera ołtarz poświęcony Polsce i Polakom, ze szczególnym uwzględnieniem żołnierzy 2 Korpusu Polskiego którzy Loreto wyzwolili, a na dodatek ugasili pożar sanktuarium ratując zabytek przed całkowitym zniszczeniem. Loreto to ostatnie intencje i modlitwy na grobach żołnierzy 2 Korpusu – według własnego wyznania, gdyż na cmentarzu są także groby żydowskie i jeden muzułmański. Polska była krajem różnorodnym kulturowo i wyznaniowo, co najlepiej obrazują nagrobki polskich żołnierzy na obcej ziemi.  Na cmentarzu w Loreto spoczywa zabity w trakcie bitwy o Ankonę  Zbigniew Okulicki – syn generała Leopolda Okulickeigo “Niedźwiadka”. W trakcie wyjazdu nawiedziliśmy trzy z czterech cmentarzy – czwarty leży daleko na południu Włoch za linią Bari w Casamassima. Na nim spoczywał major Henryk Sucharski – dowódca obrony Westerplatte, którego symboliczny grób istnieje tam do dzisiaj, a sam major został przeniesiony do Polski w 1971 roku.

Na szczycie Monte Cairo. – 1669 m nad poziomem morza. W tle klasztor, a w dolinie miejscowość Cassino.

dr Mariusz Kardas z Akademii Marynarki Wojennej w trakcie pracy u podstaw  – nikt tak pięknie jak On nie burzy utartych schematów w trakcie długich przejazdów autokarowych.

Ostatnie zdjęcie grupowe – cmentarz w Loreto

Tak kończy się krótki reportaż z szóstego już wyjazdu projektu “Z Ziemi Polskiej do Włoskiej”. Komu dziękujemy? Jak co roku organizacjom i instytucjom które mieliśmy zaszczyt reprezentować stawiając w ich imieniu znicze. Organizacjom które sami reprezentowaliśmy : Akademii Marynarki Wojennej, Stowarzyszeniu “Czerwone Berety”, Stowarzyszeniu Rezerwistów Marynarki Wojennej , Stowarzyszeniu Służb Antyterrorystycznych IZER, Klubowi Żołnierzy Rezerwy z Warki, IPA Polska. No i oczywiście Urzędowi do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w całości – pracownicy urzędu to wspaniali ludzie poświęcający mnóstwo energii i czasu na przygotowanie uroczystości. Koniec końców robimy to dla żołnierzy którzy polegli i dla ostatnich już weteranów.

Kogo zabrakło? Pewnie uzbierał by się drugi autokar osób które w przeszłości podróżowały z nami w ramach projektu Z Ziemi Polskiej do Włoskiej. Osób które przez lata stały się przyjaciółmi, a czasem prawie rodziną. Tegoroczne 4500 km które wspólnie przemierzaliśmy dodało do tego rodzinnego albumu kilka nowych zdjęć i mnóstwo nowych, wspaniałych wspomnień. Polecamy się na rok następny, bo choć Kuba zarzekał się, że na razie daje odpocząć swoim talentom organizatorskim, to już po tygodniu wiedzieliśmy, że będzie wyjazd numer VII w przyszłym roku.

Na początku pisałem o tym, że pora wspomnieć po 81 latach od zdobycia Monte Cassino, że nie do końca powinniśmy z czystym sumieniem przywłaszczać sobie całość zasług za kampanię której ukoronowaniem był 18 maja 1944, ale o fachowy komentarz historyczny i akademicki proszę dr Mariusza Kardasa z Akademii Marynarki Wojennej, który jak nikt inny, w sposób mistrzowski potrafi zburzyć spokój usystematyzowanej wiedzy i jakby tu elegancko napisać – wywołać przyjemny dyskomfort w rejonach szarej materii wewnątrz głowy swoich słuchaczy.

Druga (ta bardziej znamienita i wartościowa) część opowieści należy do niego.

Artykuł w kompletnej wersji z komentarzem historycznym który niewątpliwie powstanie w najbliższych tygodniach ukaże się zapewne w którymś z przyszłych wydań kwartalnika “Spadochroniarz” wydawanego przez Związek Polskich Spadochroniarzy.

Druga część artykułu musi na razie ustąpić niewątpliwie mającym pierwszeństwo obowiązkom akademickim autora.

Tekst

Norbert Petrich

Zdjęcia

Norbert Petrich

Włodzimierz Staszak

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tłumacz