Nie tylko Polskie zwycięstwo czyli jeszcze raz o Monte Cassino – cz. 1     

Zdając zwyczajową relację z corocznego zapalania świateł pamięci na cmentarzach 2-go Korpusu Polskiego  w dalekiej Republice Włoskiej zadaję sobie pytanie, czy reportażowa formuła tego sprawozdania nadal jest aktualna i czy nie wymaga przekształcenia i aktualizacji. Chciałbym w tym roku opowiadając Państwu o wyjeździe “Z Ziemi Polskiej do Włoskiej VI” którego jestem współorganizatorem poszerzyć Państwa horyzonty w ramach wiedzy historycznej dotyczącej kontekstu w jakim bitwa i zdobycie klasztoru na Monte Cassino się odbyło i zburzyć dotychczasowe, wygładzone i usystematyzowane informacje jakie zapewne wszyscy posiadają.

Dlatego z pełną premedytacją dzielę relację na część reportażową, oraz komentarz historyczny łamiąc konwencję relacji z wyjazdów do Włoch. Mam nadzieję, że poszerzona formuła znajdzie Państwa uznanie.

Zacznijmy od spraw oczywistych dla nas, a dla nowego czytelnika nieznanych. Z Ziemi Polskiej do Włoskiej to wyjazd łączący mundurowych, historyków profesjonalnych i amatorów pasjonatów oraz patriotów pod egidą wspólnego pielgrzymowania do miejsc niezwykle istotnych dla wydarzeń związanych ze szlakiem bojowym 2-go Korpusu Polskiego generała Andersa. Szósta edycja projektu odbyła się w pomiędzy 14.05 a 22.05.2025 łącząc wspólną podróżą ludzi z całej Polski – różnych mundurów, środowisk i zapatrywań. Odświętnego charakteru wyjazdowi dodaje fakt, iż w dniu głównych uroczystości 18 maja odbywała się pierwsza tura wyborów prezydenckich, co pozwoliło świadomie i  ze zdwojoną siłą świętować zdobycie Monte Cassino. Czyż nie jest wspaniałym móc celebrować największy wymiar wolności – wolny wybór i jednocześnie uczcić ludzi którzy swoją ofiarą i poświęceniem taki wybór nam umożliwili?

“Wszystko ma początek w Kaliszu, z którego wyrusza autokar wypełniony po brzegi kwiatami, zniczami, polskimi flagami i specjalnym miejscem w luku bagażowym na powieszenie odświętnych ubrań klubowych oraz mundurów. Wiadomo przecież, że nie możemy pokazywać się na polskich cmentarzach wojennych w strojach zwykłych i codziennych. Wyprawą jak co roku dowodzi pomysłodawca wyjazdu – Włodzimierz Staszak, zwany Kubą – chyba on sam często zapomina jak ma naprawdę na imię. Marynarz, krwiodawca, animator kultury, organizator, człowiek który napędza mycie i konserwację nagrobków na cmentarzach wojskowych – słowem chodząca instytucja z mnóstwem pomysłów na przyszłość. W Łodzi dołącza druga część ekipy, w Piotrkowie i Katowicach reszta. Możemy powiedzieć, że następnym przystankiem na trasie będzie Bolonia.

Główny trzon organizacyjny takiego projektu to nie jest praca dla jednej osoby. Główny trzon ekipy stanowił Kuba Staszak, Andrzej Wysocki, Norbert Petrich i Mariusz Jabłoński – kolejny człowiek-instytucja – wszyscy ze Stowarzyszenia “Czerwone Berety” z Łodzi, ale także jako harcmistrza oraz członka IPA. Do tego nieoceniony Darek Kantorowicz – kolejna mobilna instytucja w bordowym berecie i odznaką IPA w kieszeni. Zaplecze historyczne zapewnił wspaniały historyk i doskonały kompan podróży, którego chcę przywołać w drugiej części artykułu – dr Mariusz Kardas z Katedry Socjologii i Historii Wojskowości Akademii Marynarki Wojennej. Coroczna obecność kadry naukowej AMW wzbogaca nasze spojrzenie na historię i co tu ukrywać uatrakcyjnia wyjazd pod kątem uzupełniania wiedzy uczestników wyjazdu. Ekipę uzupełniło dwóch świetnych kierowców oraz pilot wycieczek Bożena Wojnarowska, bez której nigdy już nie wyjedziemy do Włoch. Organizując wyjazd do słonecznej Italii możecie pytać, czy ma wolne terminy, ale uprzedzam, że jest zajęta na przynajmniej rok do przodu. W zeszłym roku, na okrągłej 80-tej rocznicy, (która jak każda okrągła rocznica jest dopustem dla organizatorów i konglomeratem chaosu, przypadku i próby kontroli tłumu), uratowała zdrowie kilku osób i część uroczystości, bo jako jedyna była w stanie w medycznym punkcie polowym tłumaczyć z polskiego na włoski – tego dnia karetki z cmentarza kursowały do szpitala w Cassino kilkanaście razy. Zamiast spędzić czas ze swoją grupą cały dzień pracowała ze strażakami z grupy ratownictwa specjalistycznego.”

Wyjazd jak co roku rozpoczyna się wizytą w Bolonii i uroczystym złożeniem zniczy. W tym roku we wszystkich miejscach pamieci zapalaliśmy światła od: WCR Kalisz, WCR Łódź, Akademii Marynarki Wojennej, Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, Związku Polskich Spadochroniarzy, Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, Fundacji Pomoc dla Weterana, Muzeum Żołnierza Polskiego w Dmosinie, Stowarzyszenie “Czerwone Berety” oraz Stowarzyszenia Służb Antyterrorystycznych IZER. Towarzyszący nam na wyjeździe żołnierze służący zawodowo reprezentowali 18 Brygadę Artylerii z Nowej Dęby oraz 18 Łomżyński Pułk Logistyczny. Poszczególni koledzy zapalali też światła pamięci od IPA Polska oraz innych organizacji skupiających rezerwistów i byłych mundurowych.

Taki sam zestaw zniczy został złożony na cmentarzach na Monte Cassino i w Loreto.

To dla nich przyjeżdżamy.

Wyjazd to nie tylko miejsca ważne historycznie. To także okazja do zwiedzania miejsc ciekawych i pięknych – a tych we Włoszech przecież nie brakuje. W tym roku wybór padł na San Gimignano oraz przepiękną Sienę – choć wątki czysto turystyczne w artykule pominę, gdyż są relaksującym dodatkiem, a nie celem wyjazdu. W przeszłości zwiedzaliśmy Rzym, Bolonię, Veronę, Pizę, Neapol, San Marinol czy Wenecję. Urok włoskich miast skąpanych w ciepłym klimacie i południowym słońcu jest niezaprzeczalny, ale tak jak wszędzie znajdą się miejsca wspaniałe i takie które możemy uznać za przereklamowane. Włochy stoją turystyką, i nawet w wypadku wyjazdu patriotycznego warto z możliwości takiego zwiedzania skorzystać.

W dniu poprzedzającym główne uroczystości na Monte Cassino (a odbywają się zawsze 18.05) zwyczajowo zwiedzamy to co na wzgórzach dookoła jest niezbędne i ciekawe do zobaczenia. Przestrzegam eksploratorów i miłośników zwiedzania poza wyznaczonymi szlakami – teren dookoła nie jest rozminowany i trafienie niewybuchu jest bardzo prawdopodobne. Zresztą rozminowanie terenu gdzie wystrzelono miliony pocisków nie jest możliwe, ani nawet nie da się oszacować ilości która znajduje się w ziemi na wzgórzach wokół klasztoru. W tym roku przeszliśmy ponad 21 km rozpoczynając od niemieckiego cmentarza wojennego w miejscowości Caira (mnóstwo polskich nazwisk na niemieckich nagrobkach – ale o tym pewnie wspomni dr Mariusz Kardas…), idąc dalej na Drogę Polskich Saperów czyli Cavendish Road i dalej aż charakterystycznego pomnika z krzyżem z czołgowych gąsienic – do Sułtana czyli pomnika 4 Pułku Pancernego “Skorpion” posadowionego u wyjścia Gardzieli.

Początek Drogi Polskich Saperów

Sułtan w całej okazałości – czyli Pomnik 4 Pułku Pancernego “Skorpion”

Dalej wędrówka wiedzie dosyć uciążliwą trasą na wzgórze 575 pod pomnik 5 Kresowej Dywizji Piechoty – droga krótka, ale stroma. W nogach było już czuć przebyte kilometry, i rozmawialiśmy po drodze o tym jak ciężko nam – a jak musiało być ciężko żołnierzom z bronią, amunicją i pod ciągłym ostrzałem. Mylące w trakcie całej wycieczki jest wrażenie zalesienia terenu dające fałszywe poczucie bezpieczeństwa. W trakcie bitwy o Monte Cassino ziemia była goła, pozbawiona drzew i innych naturalnych możliwości ukrycia się – poza skałami kształtującymi naturalnie rzeźbę terenu. Ze wzgórza 575 powrót w okolicę Masa Albanetta – resztek gospodarstwa pomocniczego klasztoru i wycieczka pod górę do Domku Doktora. Stamtąd na wzgórze 593 – pod Pomnik 3 Dywizji Strzelców Karpackich i finalnie na dół na cmentarz Monte Cassino który przywitał nas deszczem. Dzień przed uroczystościami nie wypada nie zmoknąć na cmentarzu. Dwa lata wcześniej ulewa była tak potężna, że mundury polowe wyschły po 4 dniach (włosi w hotelach nie wiedzą co to ogrzewanie!) a buty dopiero w Polsce po powrocie.

Zwyczajowo kończyli byśmy dzień na uroczystościach do oddalonego o 15 km (w linii prostej 5 km) Piedimonte San Germano – pod pomnikiem 6 Pułku Pancernego “Dzieci Lwowskich”, ale w tym roku uroczystości niestety się nie odbyły.

Wzgórze 575 – Pomnik 5 Kresowej Dywizji Piechoty. W tle wzgórze 593 – Pomnik 3 Dywizji Strzelców Karpackich oraz Klasztor na Monte Cassino

Pod Domkiem Doktora

Wzgórze 593 – Pomnik 3 Dywizji Strzelców Karpackich

Flaga IPA Polska Region Radom na Wzgórzu 575.

Grupa wyjazdowa w dzień uroczystości na cmentarzu Monte Cassino – 18.05.2025 r.

Poczet WP.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Tłumacz